Serdecznie witam wszystkich kibiców kolarstwa zarówno zawodowego jak i amatorskiego. Na mojej stronie chciałbym zapoznać Was z moimi aktualnymi wynikami. Dla wnikliwych kibiców prezentuje przebieg mojej kariery. W galeriach znajduje się szereg zdjęć z moich startów w Polsce jak i za granicą. Chciałbym zaprosić Was do wspólnego przeżywania ze mną wzlotów i słabszych chwil (oby tych drugich było jak najmniej ;) ). Liczę na wasz aktywny udział na mojej stronie w formie wpisów w księdze gości oraz maili z ciekawymi pomysłami na rozwój strony. Poza tym chciałbym pokazać siebie z innej perspektywy, nie tylko z siodełka kolarskiego. Mam nadzieje, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Liczę, że będziemy się wzajemnie inspirować i motywować do działania.
Przesyłam pozdrowienia
Tomasz Marczyński |
|

Siemaneczko!!!
Kolejny dzień, budzę się rano ,otwieram okiennice, patrzę i... znowu zonk!!! Pada, wieje, brrrr chyba jeszcze jednak pozostane w ciepłym łóżku. Ostatnio miałem naprawdę napięty harmonogram (czternascie dni wyścigowych w trzy tygodnie), więc trochę odpoczynku na pewno mi nie zaszkodzi.
Na Vuelta Pais Vasco (jak to na ten wyścig przystało) pogoda w ogóle nas nie rozpieszczała, do tego wymagające profile etapów sprawialy że mozna było naprawdę dobrze poćwiczyć. Przeleciałem pięć etapów, odpuszczając sobie ostatni dzień z myślą o czekajacym mnie dwa dni później Rund um Koln, i jak widać była to słuszna decyzja.
Niemiecki klasyk to znowu deszcz, wiatr, bardzo interwałowa trasa i siedem stopni średniej temperatury. Od startu próby ucieczek i mocne tempo. Później 160 km ucieczki i już jesteśmy na mecie :) (to tak w superskrócie)
Pierwsze podium w sezonie (mam na mysli miejsce na mecie ;) ) świadczy już o całkiem niezłej dyspozycji i pozytywnie nastawia do następnych startów, którymi będą dwa prastiżowe klasyki (Fleche Wallonne i Liege-Bastogne-Liege) , a później już la Corsa Rosa...
3mta sie!!!
TM
 |
Siem Wszystkim!!!
Jak ten szybko leci... Jesteśmy juz na początku kwietnia, siedzę sobie w hotelowym pokoju i jakoś tak mnie naszło żeby podsumować ostatnie starty i powiedzieć coś o następnych. To może po kolei. Pierwsze starty w tym sezonie jak najbadziej mogę zaliczyć do udanych. Aktywna jazda, wygrane dwie klasyfikacje to super początek w nowym Teamie (Szefowie zadowoleni, więc zadowolony również TM ;))
Za trzy godzinki ruszam znowu do boju, tym razem w Vuelta Pais Vasco. Po lekkim przeziębieniu, ktorego nabawilem sie na Cataloni, pewnie troche pocierpię, ale na pewno dam z siebie wszystko. Jestesmy tutaj dobrym skladem i mysle ze uda nam sie powalczyć. Nastepnie pojade jeszcze kilka klasyków a po nich jeden z moich najważniejszych sprawdzianów w tym roku, czyli Giro.... chi sa....;)
Dziex Wszystkim za gorÄ…cy doping i do uslyszonka!!!
Pozdrowixy!!!
TM
|
Volta Ciclista a Catalunya 2012
|
Siemczan Wszystkim w nowym roku!!! Achhhh jak miło czasami ograniczyć swoje życie do paru prostych rzeczy. Ostatnio mogę je ująć w cztery proste słowa: spanie, jedzenie, trening, wypoczynek... Na pierwszy rzut oka ktoś powie że nic w tym nadzwyczajnego, ale nic nie smakuje tak jak poranne sniadanko przed szesciogodzinnym treningiem, po którym masaż jest ósmym cudem swiada a łożko najlepszym SPA, później kolacja, jakiś filmik i kimono myślami będąc już na jutrzejszym treningu... :) jejeje.
W ten właśnie sposób spędziłem swoje ostatnie dzisięć dni ćwicząc razem z ekipą w Benidormnie. Popracowaliśmy naprawdę bardzo solidnie, w miłej i pofesjonalnej atmosferze. Jestem naprawdę superzadowolony że mogę być w takim teamie. To dla mnie spełnienie marzeń i ogromna szansa na zrobienie kolejnego kroku w przód. Dawno nie byłem, tak zdeterminowany i zmotywowany. To dla mnie ważny rok!Jeśli chodzi o pierwszą część sezonu mam naprawdę super kalendarz startowy włącznie z Giro d'Italia!!! z czego jestem niezmiernie szczęśliwy!!
Jestem pewien, że dam sobie radę i że sezon 2012 bedzie dobrym rokiem!!! Jeśli do tego dołączą wszyscy moim "Kibole", którzy nieustannie mnie wspierają i niesamowicie motywują bedzie porostu "Git Majonez" ;P
Pozdrowixy
TM
|
Siemaneczko Wszystkim!!!!
I zaczęło sie na dobre!!! Po okresie ogólnorozwojowych treningów zasiadłem na mojego nowego rumaka :) Z dniem pierwszego grudnia zacząłem robić bazę kilometrową. Pierwszy tydzień kręciłem sam, a nastepne dziesieć dni już z resztą chłpaków z nowego teamu. Mimo niezbyt sprzyjającej pogody udało nam się dobrze potrenować spedzajć na siodełku od trzech do prawie sześciu godzin. Pozostałą część czasu wypełnialy nam rożnego rodzaju spotkania ze sponsorami i praca z naszymi fizjoterapeutami.
Genralnie fajnie spedzony czas i ogrom wykonanej pracy. Przez kolejnych parę dni zostanę jeszcze we Wloszech ,gdzie pokręce trochę z moimi Przyjaciółmi, a na same Święta, oczywiście zamelduje sie w Polsce i jak co roku spędzę je z moją Rodzinką.
Pozdrowionka gorÄ…ce i do uslyszonka!!!
TM
|
PiÄ 16. Wrz 2011 |
|
Tomasz signed for Vacansoleil-DCM! |
|
|
Aktualności -
PrzeglÄ…d Prasy
|
|
Wpisał Administrator
|
|
Piątek, 16. Wrzesień 2011 15:04 |
|
| |
We are glad to announce that Tomasz signed for Vacansoleil-DCM Pro Cycling Team!
Â
He will move to the Dutch UCI World Tour team starting from next season 2012, together with his current teammate Jacek Morajko.
Â

Â
Â
|
|
|